Grecja

Grecka tragedia – kolejny akt

Kryzys w Grecji, który rozpoczął się w 2009 r., a swoje apogeum osiągnął w 2010 r., nadal nie opuszcza tego kraju. Tym razem reformy proponowane przez rząd spotkały się z falą protestów w greckim społeczeństwie.

Zaczęło się od oszustwa i wysokich świadczeń socjalnych

W zasadzie właśnie tak należy nazwać działania rządu Grecji, który od momentu wejścia do strefy euro, ukrywając wysokość faktycznego deficytu budżetowego manipulował danymi gospodarczymi państwa.

Drugim powodem jaki podaje się wśród głównych przyczyn greckiego kryzysu są wysokie, a nie kiedy wręcz absurdalne świadczenia socjalne należne obywatelom Grecji.


Pierwszy akt tragedii

Problem wyszedł na jaw gdy w 2009 r. Grecja zamiast spodziewanych 6% deficytu, miała go na poziomie ponad 12%. Spowodowało to spadek notowań Grecji w ratingach, co doprowadziło do spadku zainteresowania ze strony inwestorów, obligacjami tego kraju.

Unia rusza na pomoc

Unia Europejska chcąc ratować stabilność Unii Walutowej obiecała Grecji pomoc, w zamian za wdrożenie planów oszczędnościowych i pobudzających gospodarkę w Państwie. Reformy zakładały szereg niepopularnych w społeczeństwie decyzji: zmniejszenie emerytur przekraczających 1000 euro, redukcja zatrudnienia w sektorze publicznym i inne. Przy niekorzystnym PKB oraz bezrobociu na poziomie 21%, wszystkie te czynniki doprowadziły do wybuch strajków, które objęły całą Grecję.

Kiedy Unia się wycofuje…

Od 2012 r. funkcję premiera Grecji sprawuje Aleksis Tsipras, przed którym stoi nie małe zadanie wyprowadzenia kraju z bankructwa. Zadanie niełatwe również dlatego, że od 2015 r., Unia podjęła decyzję o wstrzymaniu dofinansowania Grecji. Tsipras podjął rozmowy z państwami członkowskimi, jednak w zorganizowanym przez niego w lipcu 2015 r. referendum, społeczeństwo odrzuciło ustalenia Tsiprasisa. Mimo to premier nie mając wyboru zgodził się na unijne propozycje reform, co skutkowało kolejnymi protestami. W efekcie parlament przyjął zmodyfikowany projekt reform.

Nieugięty Tsipras

Na początku 2016 r. Grecję znów ogarnęła fala protestów. Rząd planuje wprowadzenie reformy emerytalnej, która znacznie obniży dotychczasowe emerytury, poniesie składki emerytalne oraz wprowadzi wyższe składki od wolnych zawodów. W poniedziałek strajkowali marynarze i żaden statek nie opuścił portu – co w wyspiarskiej Grecji oznacza odcięcie niektórych wysp od świata. Na wtorek strajk zapowiedzieli rolnicy, którzy chcą blokować drogi, zaś w środę protestować będzie sektor publiczny. Mimo fali protestów Aleksis Tsipras pozostaje nie ugięty i zapowiada, że reformy zostaną wprowadzone.